Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. NASA
Środowisko

El Niño w tym roku prawie pewne. Jak silne będzie? Konkretnych prognoz jeszcze nie ma

Powrót króla El Niño
Środowisko

Powrót króla El Niño

Rządząca oceanami przez trzy lata chłodna La Niña wycofała się dyskretnie na jakiś czas, ustępując miejsca gorącemu El Niño, który podnosi średnie temperatury na globie do wartości, jakich nigdy wcześniej na Ziemi nie zmierzono.

Być może już w maju na Pacyfiku pojawi się kolejne El Niño – prognozuje Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO). Od zakończenia poprzedniego, które rozgrzało glob do rekordowych temperatur, upłynęły zaledwie dwa lata.

Naukowcy z WMO nie wypowiadają się jeszcze na temat intensywności przyszłego El Niño. Przyznają jednak, że zarówno obserwacje zmian temperatury wód powierzchniowych tropikalnego Oceanu Spokojnego, jak i niektóre symulacje komputerowe wskazują na jego potencjalnie dużą siłę. Z konkretnymi prognozami wstrzymują się jednak do końca maja, twierdząc, że jest jeszcze za wcześnie na rozstrzyganie, co dokładnie wydarzy się na Pacyfiku w kolejnych miesiącach.

El Niño startuje zwykle późną wiosną, dojrzewa jesienią, a maksimum osiąga pod koniec grudnia. Jego rozpoczęcie ogłasza jako pierwsza amerykańska Narodowa Agencja Oceanów i Atmosfery. Wydaje odpowiedni komunikat, gdy średnia miesięczna temperatura wody powierzchniowej przekroczy o 0,5 st. C normę w strefie nazwanej Niño 3.4. Jest to pas oceanu o szerokości ok. 1 tys. km, ciągnący się po obu stronach równika na długości około 5 tys. km. Liczne satelity, sondy i boje z wielką uwagą obserwują obecnie tę część oceanu.

Mniej wstrzemięźliwi są badacze z niektórych ośrodków synoptycznych. Kilka dni temu meteorolodzy z University of Hawaii ogłosili, że podczas nadchodzącego El Niño temperatura wody w najbardziej rozgrzanej strefie Pacyfiku pod koniec roku przekroczy normę o ponad 2 st. C. To oznaczałoby, że zjawisko uzyskałoby rangę „bardzo silnego” – zdolnego do wywrócenia pogody do góry nogami nie tylko na lądach sąsiadujących z Oceanem Spokojnym, lecz także w regionach globu oddalonych od niego o dziesiątki tysięcy kilometrów. Tak było podczas ostatnich silnych epizodów El Niño z lat 1997 i 2015. Badacze z Hawajów od dwóch dekad rozwijają model matematyczny, dzięki któremu – jak twierdzą – potrafią przewidywać zachowanie równikowego Pacyfiku z aż 15-miesięcznym wyprzedzeniem. Najnowszą wersję swojego programu przedstawili w połowie kwietnia w czasopiśmie „Geophysical Research Letters”. Oczywiście komputery mogą się mylić, ale na razie wszystko przebiega zgodnie z ich przewidywaniami: od początku roku Pacyfik rozgrzewa się wyjątkowo szybko.

Sięgnij do źródeł

Badania naukowe: El Niño–Southern Oscillation (ENSO) research forecast

Nawet jednak, gdyby okazało się, że El Niño nie będzie bardzo silne, a „jedynie” silne, co oznacza, że norma zostałaby przekroczona o mniej niż 2 st. C, ale więcej niż 1,5 st. C, sam fakt powrotu zjawiska po zaledwie dwóch latach przerwy może z dużym prawdopodobieństwem doprowadzić do pobicia kolejnych rekordów temperatur globalnych. Przypomnijmy, że trzy ostatnie lata były najcieplejszymi na Ziemi w historii pomiarów, do czego walnie przyczyniło się poprzednie El Niño. Kolejny taki epizod może na długo uczynić Ziemię cieplejszą o ponad 1,5 st. C w porównaniu z drugą połową XIX w.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama