Takie fale gorąca byłyby pół wieku temu praktycznie niemożliwe. Dziś jest coraz więcej czynników sprzyjających ich występowaniu
Według zespołu Friederike Otto, klimatolożki z Imperial College London, jeszcze pół wieku temu pojawienie się tak gorącej masy powietrza w czerwcu w Europie byłoby – jak to określono w analizie WWA – „praktycznie niemożliwe”. Naukowcy zwracają uwagę, że nie był to jednodniowy wybryk pogody, ale utrzymująca się przez wiele dni kulminacja temperatury, która startowała z dość wysokiego poziomu średnich dobowych. W zachodniej części Europy była to już druga taka fala upałów w tym roku – pierwsza dotarła do niej przed miesiącem, pod koniec maja. W kolejnych miejscowościach padały jeden po drugim rekordy wszech czasów, jeśli chodzi o majową temperaturę.
Europa rozgrzewa się najszybciej ze wszystkich kontynentów. Jest dziś cieplejsza o ok. 2,5 st. C niż na początku epoki przemysłowej, a cały glob – o prawie 1,4 st. C. Spirala się nakręca: dane z trzech ostatnich dekad wskazują, że zmiany w Europie zachodzą z prędkością 0,56 st. C na dekadę, reszta Ziemi w tempie 0,27 st. C. Na dodatek od północy nasz kontynent sąsiaduje z regionem, w którym dynamika zmian jest jeszcze szybsza. Mowa o Arktyce, która z każdą dekadą ociepla się o 0,75 st. C. To tempo szalone. Ciepło kumuluje się też w morzach sąsiadujących z Europą – od czterech lat ustanawiane są kolejne rekordy średniej temperatury wód powierzchniowych.
Wszystkie te zjawiska mają swój udział w rekordowej czerwcowej fali upałów. Według naukowców z WWA, pół wieku temu identyczna masa powietrza pochodzenia saharyjskiego docierająca do Europy w czerwcu byłaby chłodniejsza o 3–4 st. C.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Fossil fuel emissions have rapidly worsened European heatwaves in just a few decades
„Nie jest to jakiś nowy typ pogody. Nowością są wyraźnie wyższe niż dawniej temperatury z nim związane” – mówi Otto. Posługując się modelami komputerowymi, badacze oszacowali, że w porównaniu z rokiem 2003, kiedy to w Europie Zachodniej z powodu wielodniowych upałów zmarły dziesiątki tysięcy ludzi, prawdopodobieństwo takich ekstremalnych epizodów wzrosło od kilkudziesięciu do nawet kilkuset razy (w zależności od modelu).
„Tendencja jest niepokojąca. Podczas fali upałów w maju temperatury osiągnęły wartości czerwcowe, w czerwcu pobite zostały rekordy wieloletnie, a przed nami lipiec i sierpień, które dotychczas i tak były najgorętsze na kontynencie” – zauważa badaczka z Imperial College London.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.