Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Wikipedia
Środowisko

Arktyka: Takiej rejterady lodu morskiego do tej pory nie obserwowano. W rok ubyło go niemal milion kilometrów

Mateusz Strzelecki: Losy świata rozstrzygają się w Arktyce
Środowisko

Mateusz Strzelecki: Losy świata rozstrzygają się w Arktyce

Polska to przypadek wyjątkowy. Nie mamy bezpośredniego dostępu do Arktyki, a mimo to jesteśmy tam obecni od dziesięcioleci, w sposób zauważalny na świecie. Czasami żartujemy, że jesteśmy polarnym mocarstwem bez lodołamaczy. Nasza siła nie brała się dotychczas z infrastruktury, lecz z ludzi, kompetencji i tradycji – mówi geograf i geomorfolog profesor doktor habilitowany Mateusz Strzelecki. [Artykuł także do słuchania]

Pod koniec zimy 2025 r. powierzchnia lodu morskiego w Arktyce wyniosła jedynie 14,1 mln km kw. – to najmniejsza wartość od początku pomiarów satelitarnych. Za to tąpnięcie odpowiada kolejne podkręcenie temperatur na globie.

Gdy w 1978 r. satelity zaczęły mierzyć rozmiary paku lodowego w Arktyce, jego maksymalny zasięg (notowany pod koniec zimy) wynosił blisko 17 mln km kw. Cztery dekady później, w 2018 r., skurczył się do 14,5 mln km kw., a modele komputerowe prognozowały, że do połowy XXI w. może się skurczyć do mniej niż 10 mln km kw. Przyroda jednak badaczy zaskoczyła. W 2019 r. zimowa pokrywa lodowa na Oceanie Arktycznym wzrosła do ok. 15 mln km kw. W kilku kolejnych latach było podobnie, a naukowcy zaczęli się zastanawiać, skąd wzięła się ta pauza i jak długo może potrwać.

Właśnie pojawiła się odpowiedź na to pytanie. W pracy opublikowanej na łamach PNAS naukowcy z University of Southampton informują, że pod koniec zimy 2025 r. powierzchnia lodu morskiego w Arktyce wyniosła jedynie 14,1 mln km kw. – to najmniejsza wartość od początku pomiarów satelitarnych. Za to tąpnięcie odpowiada kolejne podkręcenie temperatur na globie. Rok 2024 był najcieplejszy na planecie od początku epoki przemysłowej, a zaraz za nim uplasowały się lata 2023 i 2025. Wysokie temperatury dotarły również do Arktyki, która należy do najszybciej ocieplających się regionów świata.

Lądy i morza za kołem podbiegunowym północnym są niezwykle wrażliwe na wahania klimatu globalnego. Niech tylko Ziemia trochę się ochłodzi, a już Ocean Arktyczny zmienia się w krainę śniegu, lodu i mrozu. Wystarczy jednak, że zaczyna się robić cieplej, a Arktyka błyskawicznie pozbywa się lodu. Ta druga tendencja nasiliła się kilka dekad temu. To jednak nie znaczy, że zmiany zachodzą jednostajnie – raczej odbywają się w rytmie „dwa kroki do przodu, jeden do tyłu”.

„Gdy w 2015 i 2016 r. na Ziemi padł poprzedni rekord temperatur, lód morski w Arktyce natychmiast zaczął się kurczyć. Później jednak temperatura globalna stanęła w miejscu, a nawet nieco się obniżyła. Wówczas arktyczny pak lodowy trochę się powiększył. W 2023 r. ocieplenie globalne znów przyspieszyło i szybko dobrało się do Arktyki” – mówi oceanograf Duo Chan, główny autor badań.

Rekord z ubiegłorocznej zimy nie został pobity w kolejnej, ale tegoroczne odbicie było minimalne. Autorzy badań prognozują, że aż do następnej ostrej redukcji maksymalny (czyli zimowy) zasięg lodu morskiego w Arktyce powinien się utrzymywać na poziomie 14–14,5 mln km kw. Niewykluczone jednak, że redukcja nastąpi już wkrótce – za sprawą El Niño rozkręcającego się na Pacyfiku, które w przyszłym roku może jeszcze bardziej podgrzać glob i sprowadzić nowe rekordy temperatury globalnej. Dla paku lodowego byłaby to fatalna wiadomość.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną