Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Zdrowie

Mejoza wystartowała. Coraz bliżej „sztucznych” gamet

Komórki somatyczne udało się nakłonić do procesu kluczowego dla powstania plemników i oocytów. To otwiera nowy rozdział w badaniach nad in vitro.

Aby doszło do powstania plemnika lub oocytu, komórka z podwójnym kompletem chromosomów (2n) musi wejść w szczególny cykl podziałowy – mejozę. Od mitozy (typowego, somatycznego podziału) różni się ona przede wszystkim tym, że redukuje liczbę chromosomów. Dzięki temu w komórkach rozrodczych znajduje się haploidalny (1n) zestaw genów. To oznacza, że gdyby chcieć przekształcić „zwykłą” komórkę w taką o potencjale rozrodczym, pierwszym krokiem powinno być skłonienie jej do porzucenia połowy materiału genetycznego. Taka metamorfoza otworzyłaby drzwi do całkiem nowych metod wspomagania reprodukcji.

Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Naukowcy od lat pracują nad tym, by przekształcić ludzkie komórki somatyczne w gamety. Jak dotąd – bez sukcesu. Możliwe jednak, że dotychczasowe niepowodzenia wynikały z nadmiernego komplikowania procedur – wynika z badań, które ukazały się na łamach „Science Advances”.

Protokoły stosowane do tej pory próbowały jak najwierniej odtworzyć to, co robi natura – skupiały się więc na przeprowadzeniu komórek macierzystych w pierwotne linie płciowe (prekursory gamet), a dopiero potem w plemniki czy oocyty. Badacze z Harvard University postawili jednak na prostotę i postanowili „nakłonić” pierwotne komórki macierzyste, by od razu, bez form pośrednich, zainicjowały program tworzenia gamet.

Możliwe, że to podejście okaże się skuteczne – uczeni już doczekali się pewnych sukcesów. Po raz pierwszy w historii udało im się zainicjować proces mejozy w tzw. indukowanych komórkach pluripotentnych (iPSC). W materiale, który został pobrany z ciała dorosłego człowieka (np. ze skóry), a następnie „podlany” biochemicznym koktajlem nadającym mu zdolność do transformacji w niemal dowolną tkankę. W tak stworzonych iPSC zainicjowano następnie (za pomocą aktywacji odpowiednich genów i modyfikacji czynników środowiskowych) program podziału zmierzającego do redukcji chromosomów.

Prace zakończyły się na tym etapie. To znaczy: komórki rozpoczęły mejozę, ale jeszcze nie były w stanie jej zakończyć. Autorzy projektu zamierzają jednak udoskonalać swój protokół. Widzą w nim duży potencjał: gamety wytworzone z iPSC mogłyby być w przyszłości wykorzystywane do wspomagania metod zapłodnienia pozaustrojowego, opracowywania nowych metod antykoncepcyjnych czy badania wpływu leków na układ rozrodczy.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną