Noc bez snu wpływa na fizyczną strukturę ludzkiego mózgu. To być może dobra wiadomość dla chorych na depresję
Teoria zakłada, że ciągłe uczenie się i przetwarzanie bodźców w ciągu dnia wymagają dużego nakładu energii i z czasem prowadzą do nasycenia struktur mózgowych. Sen ma przywracać równowagę, osłabiając zbędne synapsy i „oczyszczając” przestrzeń dla nowych informacji. Koncepcja ta znalazła potwierdzenie w badaniach na zwierzętach, ale u ludzi dowody były do tej pory ograniczone ze względu na inwazyjność metod badawczych.
Zespół naukowców z Instytutu Neuronauki i Medycyny w Jülich w Niemczech przebadał 40 zdrowych dorosłych osób. Połowę z nich poddano deprywacji snu trwającej ok. 28,5 godz., a grupa kontrolna spała normalnie. Po tym czasie mózgi wszystkich uczestników zbadano pozytonową tomografią emisyjną (PET), aby zmierzyć poziom glikoproteiny pęcherzyków synaptycznych 2A (SV2A), która jest traktowana jako wskaźnik gęstości synaps w żywym mózgu.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Sleep deprivation increases levels of the synaptic density marker SV2A in the human brain
Wyniki analizy wykazały, że brak snu doprowadził do wzrostu gęstości synaptycznej w kilku regionach mózgu. Największe zmiany zaobserwowano w hipokampie, kluczowym dla procesów pamięciowych (+5,6 proc.), oraz we wzgórzu, pełniącym rolę głównej stacji przekaźnikowej dla informacji sensorycznych docierających do świadomości (+4,6 proc.). Zmiany zauważono także w prążkowiu (+4,33 proc.), czyli strukturze sterującej planowaniem ruchów, tworzeniem nawyków i systemem nagrody oraz korze ciemieniowej (+3,2 proc.), która odpowiada za orientację przestrzenną i integrację bodźców z różnych zmysłów. U osób z grupy kontrolnej nie odnotowano zmian w poziomie markera SV2A, co potwierdza, że obserwowany przyrost połączeń jest bezpośrednim skutkiem długiego czuwania.
Uczestnikom, których pozbawiono snu, umożliwiono dwugodzinną drzemkę, podczas której rejestrowano aktywność ich mózgów za pomocą EEG. Okazało się, że im wyższy był poziom markera SV2A po bezsennej nocy, tym intensywniejsza była podczas odpoczynku aktywność fal wolnych. A one są uznawane za fizjologiczny wskaźnik potrzeby snu i intensywności procesów regeneracyjnych.
Autorzy mają nadzieję, że ich ustalenia mogą mieć znaczenie dla zrozumienia mechanizmów leczenia depresji. Deprywacja snu może bowiem czasowo poprawić nastrój u chorych. Nowe dane sugerują, że wspólnym mianownikiem tych działań może być właśnie stymulacja plastyczności synaptycznej.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.