Czysty dom nie powinien pachnieć
|
|
W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą. |
Jak pachnie czyste pomieszczenie? Wiele osób mówi o cytrusach, sośnie lub kwiatach, ponieważ te zapachy są powszechne w produktach czyszczących. Zespół badawczy pod kierownictwem dr. Brandona Boora odkrył, że związki zapachowe w produktach czyszczących – konwencjonalne i na bazie olejków eterycznych pochodzenia roślinnego – szybko reagują w powietrzu, tworząc nanocząsteczki, które wdychane mogą przedostawać się głęboko do płuc. Naukowcy przedstawili swoje wyniki na spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego.
„Sprzątanie usuwa wirusy i bakterie z powierzchni, ale może również generować niewidzialne zanieczyszczenie powietrza. W powietrzu nie widać kurzu ani dymu, ale te cząsteczki tam są” – mówi dr Brandon Boor.
Boor i jego koleżanka Nusrat Jung rozpoczęli badania nad wpływem środków czyszczących i chemicznych środków dezynfekujących na środowisko wewnętrzne podczas pandemii Covid-19. W trakcie badań zaobserwowali, że wiele z tych produktów ma silny zapach. Ale czyste powietrze nie powinno pachnieć jak silnie skoncentrowane owoce cytrusowe. Nie powinno w ogóle niczym pachnieć.
Używanie produktów zapachowych w pomieszczeniach uwalnia terpeny, gdy związki zapachowe odparowują z powierzchni lub kropelek. Do popularnych terpenów w płynach czyszczących należą pinen (sosna), limonen (cytryna), tymol (tymianek) i linalol (lawenda), a ich stężenia są znacznie wyższe niż te występujące naturalnie na zewnątrz. W rezultacie poziom terpenów w powietrzu podczas sprzątania może być dziesiątki, a nawet setki razy wyższy niż np. w lesie.
Naukowcy przetestowali zapachowe konwencjonalne płyny oraz spreje i chusteczki dezynfekujące. Okazało się, że czynności takie jak mycie podłóg, spryskiwanie blatów i wycieranie powierzchni perfumowanymi produktami wytwarzały miliardy lub biliony cząsteczek, w zależności od użytego produktu. Większość cząsteczek miała szerokość od 1 do 30 nanometrów – zakres często pomijany przez domowe monitory jakości powietrza. Te ultradrobne cząsteczki są na tyle małe, że osadzają się w drogach oddechowych i głęboko w płucach. Tam mogą się przyczyniać do podrażnienia i stanu zapalnego układu oddechowego lub potencjalnie przedostawać się do krwiobiegu. Najbardziej zaskakująca dla naukowców była szybkość, z jaką cząsteczki powstawały i rosły – zajęło to zaledwie kilka minut!
Naukowcy przedstawiają kilka kroków, które można podjąć, aby zmniejszyć ekspozycję na zanieczyszczenia:
- wybieraj produkty o niskim zapachu lub bezzapachowe;
- unikaj stosowania kilku produktów zapachowych podczas jednego sprzątania;
- uruchom wentylatory wyciągowe lub otwórz okna, aby przewietrzyć pomieszczenie;
- nie czyść powierzchni jednocześnie produktami zapachowymi i urządzeniami generującymi ozon, takimi jak lampy UV-C.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Indoor atmospheric nanoparticle formation from scented cleaning products
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.