Pulsar - portal popularnonaukowy Pulsar - portal popularnonaukowy Archiwum
Człowiek

Multimedialne archiwa procesów nazistowskich zbrodniarzy otwarte dla wszystkich

Prawie 10 tys. rekordów liczy zdigitalizowane Archiwum Taubego Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze. Pierwszego procesu, w którym m.in. za zbrodnie przeciwko ludzkości sądzeni byli przywódcy państwowi.

Ujęcie pierwsze. Kobieta w łachmanach leży na noszach. Znalazła w sobie tyle siły, żeby unieść wychudzone ciało na jednej ręce, druga bezładnie leży na otulającym ją wojskowym kocu. Po jej twarzy błąka się uśmiech. Prawie bezzębny. „Pierwszy od lat” – mówi narrator filmu. Jednego z wielu, który nakręcili Amerykanie w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych. Jest wiosna 1945 r. Kim jest kobieta? Nie wiadomo.

Ujęcie drugie. Mężczyzna siedzi na drewnianej ławie. Ma białą koszulę, ciemny krawat i dopasowaną marynarkę. Głowę mężczyzna trzyma prosto, jego twarz rozpromienia uśmiech. Widać białe równe zęby. Jest późna jesień 1945 r. Człowiek na zdjęciu to Rudolf Hess, prawa ręka Adolfa Hitlera, jeden z oskarżonych w pierwszym procesie nazistowskich zbrodniarzy w Norymberdze.

Oba ujęcia może teraz zobaczyć każdy. W wyniku współpracy Stanford Libraries i Stanford Center for Human Rights and International Justice Archiwum Taubego Międzynarodowego Trybunału Wojskowego (IMT) zostały zdigitalizowane, zindeksowane, powiązane ze sobą tematycznie i udostępnione na stronie virtualtribunals.stanford.edu/nuremberg. Kolekcja składa się z 9920 elementów. To filmy służące jako dowody, fotografie oraz ok. 250 tys. stron dokumentów. Wśród tych ostatnich są stenogramy rozpraw w języku angielskim, francuskim, niemieckim i rosyjskim oraz pisma procesowe oskarżenia i obrony. Są także nagrania z każdego dnia procesu. Również przemów oskarżonych.

Projekt sfinansowała organizacja filantropijna założona przez Tada Taubego – absolwenta Stanfordu, krakowskiego Żyda, który wyjechał z rodziną z Polski tuż przed II wojna światową. „Ludzie na świecie muszą mieć możliwość studiowania i refleksji nad zbrodniami wyszczególnionymi w procesie w Norymberdze – mówi Taube. – Po to, by rozpoznać i zapobiegać takim okrucieństwom w przyszłości oraz pociągnąć sprawców do odpowiedzialności, gdy takie zbrodnie zostaną popełnione. Nie możemy zapomnieć”.


To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Jeśli z niej korzystasz, powołaj się na źródło, czyli na www.projektpulsar.pl. Dziękujemy.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną