Reklama
Shutterstock
Człowiek

Głowa dziecka ujawnia kod Leonarda da Vinci? Być może

Leonardo da Vinci: od dziś wiadomo o nim znacznie więcej
Człowiek

Leonardo da Vinci: od dziś wiadomo o nim znacznie więcej

Dane genetyczne 400 osób z 15 pokoleń pomagają odtworzyć pełen profil genetyczny najsłynniejszego włoskiego artysty i myśliciela. Co jeszcze chcą odkryć naukowcy? [Artykuł także do słuchania]

Z obrazu przypisywanego włoskiemu mistrzowi naukowcy pozyskali DNA. Czy należy ono do Leonarda? Naukowcy nie zamierzają przerywać swoich badań.

„Potwierdzenie tego faktu może nam zająć jeszcze wiele czasu, niemniej pierwszy krok został wykonany” – mówi Norberto Gonzalez-Juarbe, genetyk z University of Maryland, cytowany przez tygodnik „Science”. Jest on głównym autorem artykułu, który został właśnie umieszczony na stronie bioRxiv. Pod publikacją podpisało się kilkunastu innych genetyków uczestniczących w międzynarodowej inicjatywie badawczej Leonardo da Vinci DNA Project (LDVP), której celem jest – jak sama nazwa wskazuje – odnalezienie DNA włoskiego geniusza Renesansu.

Zaczęło się od zaproszenia, jakie Gonzalez-Juarbe otrzymał dwa lat temu od właścicieli prywatnej kolekcji malarstwa i rysunku. Jedno ze znajdujących się w niej dzieł to wykonany czerwoną kredką na papierze szkic przedstawiający głowę dziecka. Część ekspertów uważa, że autorem rysunku jest Leonardo da Vinci. Inni jednak sądzą, że równie dobrze mógł on wyjść spod ręki któregoś z uczniów artysty. Gonzalez-Juarbe i kilkoro towarzyszących mu badaczy, pochyliło się nad szkicem i za pomocą wymazówek pobrało z papieru próbki do analiz. Wcześniej uczestnicy projektu LDVP postąpili w ten sposób z innym szkicem (przednich nóg końskich), co do którego nie ma wątpliwości, że jest dziełem Leonarda. W tamtych próbkach nie było jednak ludzkiego DNA.

Tym razem naukowcy mieli więcej szczęścia. W próbkach pobranych ze szkicu głowy dziecka znajdowało się mnóstwo materiału genetycznego, w tym także ludzkiego. Następnie Gonzalez-Juarbe nawiązał kontakt z włoskimi badaczami i wspólnie z nimi dotarł do listów napisanych w XV w. przez jednego z członków rodziny Leonarda da Vinci. Z nich także pobrano próbki do analiz, odnajdując fragmenty DNA, które porównano z DNA pochodzącego ze szkicu. To działanie dało intrygujący wynik: i tu, i tu eksperci wykryli identyczne sekwencje genów znajdujących się w chromosomie Y i pochodzących od mężczyzny mieszkającego dawno temu w Toskanii.

„To niekoniecznie musi oznaczać, że dotarliśmy do DNA Leonarda. Materiał genetyczny znajdujący się na rysunku może bowiem pochodzić od tych mieszkańców Toskanii, którzy przez wieki mieli kontakt z dziełem, choćby kuratorów galerii i muzeów. Zamierzamy jednak dalej prowadzić swoje poszukiwania, chcielibyśmy pobrać próbki z innych dzieł mistrza, przede wszystkim z jego słynnych notatników, takich jak Kodeks Atlantycki. Prowadzimy w tej sprawie rozmowy” – mówi Gonzalez-Juarbe na łamach „Science”.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną