Reklama
Shutterstock
Człowiek

Konserwatyści i liberałowie szukają dowodów i argumentów. Rzecz w tym, że inaczej

A bańki rosną, rosną, rosną. Od konkretnej daty
Człowiek

A bańki rosną, rosną, rosną. Od konkretnej daty

Polaryzacja staje się coraz większym problemem liberalnych demokracji. Autorzy nowej publikacji w „Proceedings of the National Academy of Sciences” wskazują możliwą przyczynę jej zaostrzenia.

Jak to możliwe, że dwie osoby, rozpatrując ten sam problem, dochodzą do skrajnie różnych wniosków? Odpowiedzi dostarczają najnowsze badania.

Debaty dotyczące polityki często charakteryzują się intensywnymi sporami, a fakty schodzą w ich przypadku na plan dalszy. Mimo że setki badań psychologicznych dotyczyło tego, jak ludzie przetwarzają informacje, zdecydowanie mniej uwagi poświęcano wcześniejszemu etapowi: ich poszukiwaniu. Nad nim pochylili się Florian Justwan i Bert Baumgaertner z University of Idaho. Starali się ustalić, dlaczego niektórzy wymagają rygorystycznych porównań statystycznych, podczas gdy inni zadowalają się informacjami anegdotycznymi lub opiniami ekspertów.

Wykazali, że standardy dowodowe – czyli to, co człowiek uważa za wystarczające, by wyrobić sobie opinię – są ściśle powiązane z jego ideologią polityczną oraz zdolnością do refleksji.

Ponad 600 osób miało za zadanie ocenić skuteczność fikcyjnej reformy. Zakładała ona, że większość przestępców mogłaby opuścić areszt i oczekiwać na rozpoczęcie procesu na wolności, bez konieczności wpłacania kaucji. Badani otrzymali także informację, że w ciągu lat wprowadzono ją w 1/3 najgęściej zaludnionych miast w USA.

Do dyspozycji uczestników był „bank dowodów” zawierający dziesięć różnych informacji, z którego mogli wybrać dowolną liczbę elementów, by je przeanalizować przed dokonaniem ostatecznej oceny. Były to dane statystyczne, które pozwalały poznać liczbę miast, w których wdrożono reformę lub nie oraz w których odnotowano wzrost lub spadek przestępczości, a także opinie ekspertów powiązanych z różnymi opcjami politycznymi, takimi jak Partia Demokratyczna, Partia Republikańska czy organizacje takie jak NRA i Center for American Progress. Badani Dowody można było podzielić na dane statystyczne

Naukowcy podzielili również zachowania związane z poszukiwaniem informacji na określone typy. Pierwszy określono kategorycznym – polegał on na analizowaniu tylko jednego konkretnego wyniku, np. liczby miast, w których wprowadzono reformę i odnotowano wzrost przestępczości. W przypadku takich dowodów często pomijany jest szerszy kontekst. Drugi typ nazwano w pełni asocjacyjnym – tu zbierano wszystkie cztery niezbędne dane: o wzroście i spadku przestępczości w miastach, w których wprowadzono reformę, jak i tych, w które się na to nie zdecydowały. Ta metoda daje pełny obraz sytuacji. Część badanych sięgała po strategię, która polegała na porównaniu zaledwie dwóch, samodzielnie wybranych wartości statystycznych, zamiast pełnego zestawu danych niezbędnego do rzetelnej oceny. Taki rodzaj określono jako częściowo asocjacyjny. Pozostali opierali swoje decyzje nie na danych a na zdaniach ekspertów, których postrzegali jako autorytety.

Na tej podstawie naukowcy stwierdzili, że poglądy konserwatywne w wydaniu amerykańskim wiązały się z większą skłonnością do polegania na dowodach kategorycznych. Tacy badani rzadziej sięgali po pełne zestawienia statystyczne, zadowalając się często informacjami potwierdzającymi jeden trend. Niekiedy polegali na tym, co przekazywali eksperci. Z kolei osoby o poglądach liberalnych częściej wykazywały tendencję do analizy bardziej kompleksowych danych. Naukowcy sugerują, że może to wynikać z większej potrzeby domknięcia poznawczego i unikania niejednoznaczności u osób po prawej stronie sceny politycznej.

Zrozumienie tych różnic ma ogromne znaczenie dla kampanii informacyjnych i politycznych. Jeśli wiadomo, że konserwatyści preferują konkretne, kategoryczne przykłady, przekazy skierowane do nich mogą zyskać na sile dzięki podkreślaniu jednostkowych historii. Liberałowie natomiast mogą lepiej reagować na bardziej przekrojowe analizy porównawcze i kompleksowe zbiory danych.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama