Reklama
https://shh-cloud.gnz.mpg.de/index.php/s/q4bdQy9qbfEdtSQ / |
Człowiek

Granice świata naszych przodków wyznaczały nie tylko góry, pustynie i klimat. Także komary przenoszące malarię

Komary odmłodniały. O jakieś 100 mln lat
Środowisko

Komary odmłodniały. O jakieś 100 mln lat

Naukowcy dowiedli również, że rozwój tych owadów był ściśle związany z ewolucją ssaków i ptaków. A także pewnych pasożytów.

Jak pasożyt Plasmodium falciparum wpływał na rozmieszczenie ludzkich populacji w Afryce między 74 a 5 tys. lat temu, czyli w kluczowym okresie poprzedzającym ekspansję Homo sapiens poza kontynent? Przeanalizował to międzynarodowy zespół z Max Planck Institute of Geoanthropology i University of Cambridge.

W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą.

Badacze połączyli modele rozmieszczenia trzech głównych grup komarów przenoszących malarię z rekonstrukcjami paleoklimatu i danymi epidemiologicznymi. Dzięki temu mogli oszacować, gdzie ryzyko zakażenia było najwyższe. Następnie zestawili te wyniki z rekonstrukcją „niszy ekologicznej” człowieka, czyli obszarów, które nasi przodkowie faktycznie zasiedlali. Wniosek jest jednoznaczny: ludzie unikali terenów o wysokim ryzyku malarii albo nie byli w stanie utrzymać się tam przez dłuższy czas. W efekcie populacje były rozproszone i oddzielone od siebie, co przez dziesiątki tysięcy lat wpływało na to, jak się spotykały, mieszały i wymieniały geny.

To właśnie ta długotrwała „fragmentacja” mogła współtworzyć strukturę genetyczną współczesnych ludzi. Innymi słowy – malaria nie była tylko zagrożeniem, z którym trzeba było sobie radzić. Była siłą, która współkształtowała historię naszego gatunku, decydując o tym, gdzie mogliśmy żyć i jak się ze sobą łączyliśmy.

To jednak tylko część historii. Tam, gdzie ludzie jednak żyli narażeni na malarię, ich organizmy zaczęły się do niej przystosowywać. Do dziś widać to w genach – np. w wariantach chroniących przed ciężkim przebiegiem choroby: są one częstsze w regionach, gdzie zimnica była szczególnie groźna. To właśnie połączenie dwóch procesów – unikania choroby i biologicznej adaptacji – współkształtowało strukturę ludzkich populacji. Innymi słowy, malaria nie była tylko zagrożeniem, z którym trzeba było sobie radzić. Była siłą, która przez tysiąclecia modelowała zarówno ludzkie migracje, jak i geny.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama