Czułość węchu, czyli jak emocje ludzi przejmują konie
|
|
W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą. |
W świecie zwierząt ślady zapachowe służą nie tylko do oznaczania terytorium czy szukania partnera, lecz także do przekazywania informacji o stanie nadawcy. Zauważono, że u świń i krów, zapach stresu potrafi wywołać reakcję łańcuchową w obrębie stada: jeden osobnik się niepokoi, a reszta odpowiada jak na sygnał alarmowy. Jeszcze ciekawsze były obserwacje międzygatunkowe – pokazały, że psy potrafią przejąć ludzką emocję węchowo: człowiek pachnie lękiem, a pies zachowuje się tak, jakby sam wyczuwał zagrożenie.
Te wyniki podsunęły badaczom pytanie, czy wierzchowce również mogą odbierać emocje ludzi poprzez zapach. Aby to sprawdzić, poproszono ochotników o dostarczenie próbek potu po obejrzeniu filmów wywołujących radość i lęk lub emocjonalnie neutralnych. Prosta procedura – bawełniane płatki pod pachą. Później próbki trafiły przed nozdrza 43 klaczy Welsh. Gdy zwierzęta stykały się z „zapachem lęku”, reagowały tak, jakby same odczuwały niepokój. Zastygały, długo obserwowały nowe obiekty, unikały kontaktu z człowiekiem, a na nagłe bodźce odpowiadały gwałtownym odskokiem. Towarzyszyła temu wyraźna zmiana fizjologiczna: tętno rosło znacznie wyżej niż u koni wystawionych na próbki „radosne” lub „neutralne”. Zapach radości okazał się znacznie słabszym bodźcem – konie nie traktowały go jak nagrody. Może pozytywne emocje są z natury subtelniejsze, a może radość nie jest „międzygatunkowa” tak jak strach.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Human emotional odours influence horses’ behaviour and physiology
Ewolucyjnie ma to sens. W naturze sygnały zagrożenia rozchodzą się szybciej niż same drapieżniki, a strach jest językiem, który rozumie wiele grup zwierząt. Chemiczne ostrzeżenia mają tę przewagę, że nie potrzebują światła – działają także po zmroku. Potrafią wślizgnąć się między liście, przejść przez przeszkody, unieść się z wiatrem, osiąść na sierści i glebie. Nawet gdy ten, kto je „napisał”, zdąży już zniknąć z pola widzenia, sygnał wciąż unosi się w powietrzu, opowiadając o zagrożeniu, które może jeszcze czaić się w okolicy. W świecie, w którym ułamek sekundy potrafi zmienić ofiarę w ocalałego, taki komunikat ma wartość życia.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.