Pożary lasów: Ogień ma w globalnym ociepleniu bardzo usłużnego sojusznika
|
|
W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą. |
We francuskich departamentach Landy i Żyrondy płoną rozległe nadmorskie lasy sosnowe, ewakuowano ponad 200 tys. ludzi. Według najnowszych ocen władz ogień zajął już ok. 40 tys. hektarów, a strażacy walczą o to, by nie zbliżył się bardziej do Bordeaux – w niedzielę znajdował się zaledwie 15 km od tej milionowej aglomeracji.
Równie potężne pożary ogarnęły lasy porastające Góry Kastylijskie na zachód od Madrytu. Z wielu miejscowości w regionie Avila ewakuowano łącznie ponad 100 tys. osób. Płomienie strawiły już ponad 50 tys. hektarów, co – jak twierdzą władze kraju – jest rekordem w jego najnowszej historii. Płonie także kilka tysięcy hektarów lasów dębowych i sosnowych w prowincji Castellón leżącej nad Morzem Śródziemnym. Hiszpanie obliczyli, że w tym roku pożary strawiły już łącznie 150 tys. hektarów lasu, sześć razy więcej niż w tym samym okresie w zeszłym roku. Z falą pożarów roślinności naturalnej o mniejszym zasięgu walczą włoskie regiony Apulia, Basilicata i Kalabria i wyspy Sycylia i Sardynia. Ogień panoszy się również w Algierii i Tunezji.
Cała zachodnia część basenu Morza Śródziemnego zmaga się od połowy maja z uporczywymi upałami. Średnia temperatura czerwca w Madrycie i Bordeaux była wyższa od normy wieloletniej o ok. 6 st. C. Maj i dwie pierwsze dekady lipca również były cieplejsze od normy. Do tego dochodzą skąpe opady utrzymujące się w niektórych rejonach od pół roku. Naukowcy podkreślają, że wraz z ocieplaniem się klimatu w glebie leśnej jest coraz mniej wody. W błyskawicznym tempie ubywa bagnisk, torfowisk i terenów podmokłych, a wysuszona na wiór ziemia przeobraża się w wielki rezerwuar łatwopalnych substancji organicznych.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Three-fourths of Carbon Emissions from 2023 Record-Breaking Wildfires in Canada Traced to Soil and Peat Combustion
Tę tezę potwierdzają wyniki pracy naukowców z Kanady, którzy przyjrzeli się bliżej gigantycznym pożarom tajgi w tym kraju w 2023 r. Ich skala była trudna do wyobrażenia. Płomienie zajęły ok. 160 tys. km kw. lasów, czyli obszar równy połowie Polski. Dym z pożarów uniesiony przez wiatry pokonywał tysiące kilometrów, obniżając jakość powietrza na terenach o powierzchni wielu milionów km kw. W najnowszym numerze „Geophysical Reserach Letters” badacze dowodzą, że za te gigantyczne emisje szkodliwych związków węgla odpowiadają w trzech czwartych nie te płomienie, które strawiły drzewa, ale te, które dobrały się do ściółki i glebowych spichlerzy materii organicznej. „W wyniku tych pożarów do ziemskiej atmosfery dostało się łącznie 550 mln ton węgla. Z tego 76 proc. pochodziło spod ziemi” – piszą badacze.
„Ta materia organiczna gromadziła się w glebie przez tysiące lat. Dopóki była wilgotna, powstrzymywała ogień. W wyniku suszy poziom wód gruntowych w wielu miejscach znacznie się obniżył, a to, co hamowało postęp ognia, teraz nakręca płomienie. Tak było trzy lata temu i tak jest w tym roku – nie tylko w Kanadzie, choć tu akurat mamy ok. miliona km kw. torfowisk, w których znajdują się dziesiątki, jeśli nie setki miliardów ton węgla” – mówi główny autor pracy Alemu Gonsamo z McMaster University w Hamilton.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.