To jeden z najbardziej zagadkowych stanów psychicznych, który dotyka jedną na tysiąc kobiet. Kilka dni po narodzinach dziecka zamiast radości pojawiają się problemy ze snem, wahania nastroju, a nawet halucynacje i urojenia. Co ważne, nie jest to zjawisko fizjologiczne jak baby blues, który ustępuje samoistnie, lecz wymaga natychmiastowej interwencji lekarskiej i wdrożenia farmakoterapii. Nieleczone zagraża życiu matki i dziecka (wysokie ryzyko samobójstwa i dzieciobójstwa).
Katarzyna Kornicka-Garbowska
1 lipca 2026