Giganci AI: „Nasze modele nie przechowują książek”. Tymczasem potrafią je „wyrecytować” z niepokojącą dokładnością
Trenowanie dużych modeli językowych na książkach miało ponoć nauczyć je, „jak dobrze pisać”, zamiast naśladować „niskiej jakości internetowy bełkot”. Jeśli sądy w przysłości uznają, że AI nie tyle się nimi inspiruje, co połyka je w całości i przechowuje w „cyfrowych trzewiach”, firmom z Doliny Krzemowej może grozić gigantyczna odpowiedzialność prawna, idąca w miliardy dolarów odszkodowań.[Artykuł także do słuchania]